niedziela, 23 grudnia 2012

A teraz napiszę o króliku :) 
  
 Oprócz codziennego karmienia, sprzątania i zabaw, co jakiś czas trzeba dokładnie obejrzeć królika, zwracając szczególną uwagę na długość pazurków i stan futra, (również w miejscach trudno dostępnych). Królik, to ogólnie bardzo czyste zwierzę. Można się o tym przekonać obserwując jego częstą toaletę. Zdrowy królik nie powinien mieć żadnych problemów z utrzymaniem własnej higieny w należytym porządku, oczywiście pod warunkiem, że jego otoczenie będzie również pod względem czystości bez zarzutów. Są jednak takie sytuacje, w których wymagana jest od nas, jako opiekunów zwierzęcia, jakaś interwencja... i tu chciałabym wyraźnie zaznaczyć, że wszelkie problemy związane z czystością futra, szczególnie w okolicach intymnych, są najczęściej wynikiem stanów chorobowych. Istotne jest więc, aby do tego problemu nie podchodzić jedynie w celu "wyczyszczenia" skutków ubocznych, ale w celu zlikwidowania ich powodów - czyli wyleczenia królika. Należy przygotować się do wykonywania niezbędnych zabiegów pielęgnacyjnych oraz posiąść umiejętność prawidłowej oceny ogólnej kondycji królika. Kilka drobnych zabiegów, które opiszę poniżej, to niezbędne czynności pozwalające na utrzymanie zwierzaka w zdrowiu i dobrym samopoczuciu.

  Futerko wyczesywać należy niezbyt twardą szczotką, mniej więcej raz w tygodniu. Dotyczy to niemal wszystkich ras królików z wykluczeniem REKSÓW, które mają specyficzną strukturę sierści. W okresie linienia częstotliwość tego zabiegu musi być zwiększona nawet do około trzech - czterech razy tygodniowo, a jeśli opiekujemy się królikiem angorskim - jego długa sierść powinna być czesana co dzień, aby nie dopuścić do skołtunienia i sfilcowania. Przy okazji czesania należy obejrzeć spodnią część łapek, która powinna być pokryta nieskołtunioną sierścią, bez wyłysień, odgnieceń i ranek (gdyby takowe się pojawiły - to znak, iż podłoże w klatce lub kuwecie jest niewłaściwe i należy natychmiast je zmienić na delikatniejsze). Futerko w okolicach odbytu również należy obejrzeć, aby skontrolować czy królik nie ma kłopotów trawiennych i należycie dba o swoją higienę. Czasami zdarza się, iż np. ze względu na swą tuszę, (dość często niestety króliki są przekarmiane) królik nie jest w stanie dokładnie czyścić tzw. kącików płciowych (fałdy skóry po obu stronach narządów płciowych), w których gromadzi się wydzielina łojowa. Gdy zauważymy więc, że zwierzak uporczywie się wylizuje i wyczuwalny będzie nieprzyjemny, silny zapach, to znak, że należy mu pomóc czyszcząc te okolice np. oliwką dla niemowląt. Zalegająca wydzielina łojowa jest widoczna w postaci brunatnych tworów podobnych do strupków.

  Królika NIE WOLNO KĄPAĆ! Jeśli zdarzy się tak, że królik zabrudzi się w sposób wymagający naszej interwencji, (np. choruje i ma biegunkę), myć można jedynie zabrudzone miejsca, przegotowaną ciepłą wodą, za pomocą np. wacika i zaraz potem dokładnie wysuszyć futerko. To bardzo ważne, ponieważ zmoczone króliki są bardzo podatne na przeziębienia. Nigdy nie wolno używać wody chlorowanej, szczególnie do intymnych miejsc zwierzaka, gdyż powoduje ona podrażnienia bardzo wrażliwych błon śluzowych. Oczywiście królika z kłopotami trawiennymi należy WYLECZYĆ, samo umycie nie rozwiązuje problemu. :)
  Pazurki królika rosną przez cały czas,:D a w warunkach domowych nie ma on możliwości ich ścierania. Konieczne jest więc ich systematyczne przycinanie specjalnymi cążkami, np. takimi jak dla kota lub papug. Cążki takie różnią się od zwykłych nożyczek charakterystyczną budową ostrzy, która nie miażdży pazura. Mają one otwór, który w momencie zaciskania ostrzy na pazurku, obejmuje go ze wszystkich stron równomiernie i gładko przycina. Należy robić to bardzo ostrożnie i przy dobrym oświetleniu, aby dokładnie widzieć końcówkę ukrwionej miazgi (tkanki miękkiej wewnątrz pazura). Linia cięcia powinna być 3-5 mm poniżej niej, ponieważ zbyt krótkie przycinanie może przyczynić się do pękania tkanki pazura oraz przerostów miazgi. Gdy pazurki są ciemne, bezpieczniej jest kontrolnie skracać same ich końcówki, żeby nie narażać zwierza na stres spowodowany skaleczeniem. Przypuszczam, że częstotliwość obcinania pazurków może być różna w zależności od królika. Na pewno te, które mają możliwość biegania po działce, nie będą musiały być poddawane zabiegowi zbyt często (a może nawet wcale). Ja swoim królikom przycinam przeciętnie co 3-4 miesiące.

  Zęby również rosną przez całe życie królika i należy kontrolować ich długość, szczególnie gdy zwierzak karmiony jest głównie miękkimi warzywami. Gdy urosną zbyt długie będą przeszkadzały w jedzeniu i zamykaniu pyszczka, a w najgorszym przypadku mogą nawet wrastać i kaleczyć dziąsła oraz język. Aby nie dopuścić do takiej sytuacji, należy podawać królikom: dużo siana i zieleniny (po uprzednim przyzwyczajeniu), gałązki drzew owocowych i wierzby - królik bowiem ściera zęby poprzez długie rzucie, nie poprzez gryzienie twardych rzeczy typu "suchy chleb". Pomocne w utrzymaniu prawidłowej długości uzębienia mogą okazać się też np. kartonowe pudełka, którymi królik może się zająć i jednocześnie popracować nad nimi szczęką ;-).

  W większości przypadków problemy z przerastaniem zębów mają jednak króliki posiadające wady zgryzu. Takie przypadki kwalifikują się na wizytę u króliczego weterynarza, który w prawidłowy sposób będzie dokonywał korekcji zębów. Samemu nie wolno tego wykonywać, gdyż można królikowi zrobić krzywdę. Chyba, że weterynarz nauczy a Ty będziesz na tyle odważny, aby podjąć się takiej operacji bez stresu... Korekcji zębów przerastających z powodu wad zgryzu dokonywać trzeba niestety z dużą częstotliwością, bo nawet co miesiąc. Każdy taki zabieg jest dla królika całkowicie bezbolesny i nie wymaga żadnej narkozy - jedynie umiejętności lekarza specjalizującego się w królikach i odpowiednich narzędzi.

  Uszy królika również należy co jakiś czas kontrolować. Gdy nie mamy doświadczenia w ich czyszczeniu zalecam udanie się do weterynarza, który pokaże jak prawidłowo to robić. Zwykle częściej problemy z uszami mają króliki baranki, ze względu na utrudnioną wentylację, ale nie jest to reguła. U mnie np. więcej kontroli uszu wymaga Funiek niż Misiek. Nie można dopuszczać, aby wydzielina zalegała w uszach, ponieważ będzie ona sprzyjała tworzeniu się stanów zapalnych, a to już wiąże się najczęściej z leczeniem antybiotykowym w postaci kropli.

UWAGA: uszu nie czyści się na sucho samymi pałeczkami, potrzebna jest jeszcze specjalna parafina. Waciki na pałeczkach należy zwilżać, w przypadku używania suchych, królikowi można sprawiać niepotrzebny ból. 

 Króliki prawidłowo karmione, pielęgnowane, wypuszczane często z klatek i traktowane z uczuciem chorują bardzo rzadko, pod warunkiem, że nie są obciążone chorobami dziedzicznymi. Do utrzymania ich w zdrowiu potrzebne są również szczepienia (myksomatoza, pomór króliczy) i systematyczne konsultacje z lekarzem weterynarii specjalizującym się w leczeniu królików. Najważniejsza w utrzymaniu dobrej kondycji i zdrowia królika jest prawidłowa opieka z naszej strony, oraz poświęcanie mu wystarczającej ilości czasu. W większości przypadków, jako opiekun królika sam nie będziesz w stanie określić ewentualnych przyczyn dolegliwości Twojego zwierzaka, a tym bardziej - odpowiedniego leczenia. Jeśli dobrze znamy swoje zwierzę, bez problemów jesteśmy w stanie zauważyć niepokojące objawy i tym samym odpowiednio szybko zareagować. Sprzyja to każdemu leczeniu, ponieważ bardzo istotny jest czas reakcji. Gdy zwlekamy z wizytą u lekarza weterynarii, choroba staje się coraz bardziej zaawansowana i coraz trudniej ją leczyć. Poniżej kilka ogólnych informacji o króliczym zdrowiu, objawach, jakie powinny opiekuna królika zaniepokoić, szczepieniach oraz zatorze w przewodzie pokarmowym - najczęściej występującą dolegliwością u królików domowych.

 Prawidłowa dieta królika to wbrew pozorom bardzo kontrowersyjny temat. Postanowiłam więc zamieścić w tym temacie zarówno moje zdanie, jak również odpowiedzi na nurtujące mnie pytania uzyskane podczas konsultacji z lekarzem weterynarii Mileną Wojtyś-Gajda. Do takiego potraktowania tego zagadnienia skłonił mnie fakt, iż spotykam się z wieloma różnymi opiniami na ten temat, które często nie pokrywają się ze sobą a jednak przy rozsądnym postępowaniu, w skutkach swych nie powodują szkód dla zdrowia poszczególnych zwierząt. Główną zasadą, jaką należy stosować podczas doboru odpowiedniego rodzaju pokarmów dla swojego królika, jest baczna obserwacja jego reakcji i stanu zdrowia, gdyż tolerancja na te same składniki pokarmowe u różnych królików może być różna. Nie można więc sporządzić jednego, stałego "przepisu" żywieniowego odpowiedniego dla każdego królika. Bezdyskusyjne natomiast jest z całą pewnością schemat doboru pokarmów, który dla królika zawsze musi być oparty na składnikach trawionych przez organizm roślinożercy.

 Klatka lub zagródka dla królika musi być przygotowana zanim zwierzak przybędzie do naszego domu. Niektórzy twierdzą, że królik powinien mieć swoją klatkę (zagródkę), nawet, gdy nie planujemy go w niej zamykać. Pełni ona rolę bezpiecznego "azylu", z miejscem na toaletę i jadalnię, do którego zwierzak może udać się w każdej chwili, aby się skryć i odpocząć - szczególnie na początku pobytu w nowym, obcym miejscu. Poza tym, gdy nie ma nas w domu i nie kontrolujemy poczynań królika raczej zalecałabym zamykanie go. Zwykle nie wiadomo, czy mieszkanie jest już w pełni bezpieczne dla zwierzaka - to okazuje się "w praniu". Inaczej wygląda sytuacja, gdy królik jest już w pełni zadomowiony i jesteśmy w stanie mu zaufać na tyle, aby nie było potrzeby zamykania go w klatce. U mnie bez jakichkolwiek ograniczeń mieszka Miś - zajmuje pokój, kuchnię i przedpokój. Ma wydzielone miejsce na jadalnię i wybrane przez siebie miejsce na toaletę, gdzie stoi tylko kuweta. Osobom, które dopiero co rozpoczynają przygodę z królikiem w domu, stanowczo zalecam zaopatrzenie się w porządną klatkę lub wydzielenie zamykanej przestrzeni zagródką - to zarówno dla bezpieczeństwa zwierzaka, jak i uniknięcia przykrych niespodzianek wynikających choćby z działalności króliczych zębów. Trzeba się przecież najpierw zapoznać :-)
Pozdrawiam 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz