piątek, 21 grudnia 2012

A teraz Świnka Morska ! ;D.Może jeszcze dziś coś napisze ! ;D .
 

ŚWINKI MORSKIE


Nasze -kudłacze- jak je nazywamy, to świnki morskie z rodzaju rozetka i peruwianka. Spośród wielu gryzoni możliwych do hodowania w domu, świnki morskie wydają się być najlepszym wyborem. Przede wszystkim ich futro nie wywołuje alergii u dzieci tak często, jak na przykład ma to miejsce w przypadku królików. Nie wymagają specjalnych zabiegów pielęgnacyjnych, ani szczególnych warunków bytowania. Wystarczy obszerna klatka, drewniany niemalowany domek oraz wióra drzewne. Warto czasem wybrać się ze świnką do specjalisty - weterynarza, aby przyciąć pazury, sprawdzić czy siekacze nie są za długie oraz sprawdzić czy świnka nie ma robaków.
Trzeba bowiem pamiętać, że pazury i zęby rosną świnkom morskim przez całe ich życie. A życie ich trwa do 12 lat. Świnki morskie jedzą chętnie większość warzyw i owoców. Oczywiście musimy je tego nauczyć, bo bywają czasami wybredne.

Można im podawać np. ogryzki z jabłek i gruszek, skórki ze świerzych ogórków, obierki z marchewki. Bardzo chętnie jedzą sałatę zieloną, koperek i pietruszkę, a także seler naciowy i brokuły. Osobiście z kopru i piertruszki obrywam listki, które zużywam później w kuchni, natomiast świnkom podaję łodygi, które bardzo chętnie chrupią, a dla nas są one twarde, przez co tym samym niesmaczne. Jako ciekawostkę dodam, że nasze świnki chętnie wcinają opadłe, suche liście paprotek. Należy pamiętać tylko, aby nie podawać im do jedzenia owoców pestkowych, ponieważ te są dla świnek szkodliwe. Trzeba też uważać z kapustą, która powoduje u świnek niebezpieczne wzdęcia. świnki morskie Nie jest prawdą jakoby świnki morskie śmierdziały (spotkałem się z takimi błędnymi przekonaniami). Świnki załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne w jednym miejscu. Tam należy wstawić pojemnik - toaletkę i codziennie go opróżniać. O czystość swojego futra świnki dbają same i nie trzeba ich kąpać. Świnki panicznie boją się wody! Człon nazwy - morskie, może tu być bardzo mylący. Dobrze jest sprawdzić przed zakupem, czy dany osobnik nie ma pasożytów, np. pcheł. W wielu sklepach sprzedawcy nie dbają o takie rzeczy. Pokarmy typowe dla świnek morskich, takie jak mieszanka ziaren, siano i kolby są powszechnie dostępne i niedrogie. Dietę można uzupełnić suchym chlebem, na którym świnka będzie mogła ścierać sobie siekacze. Świnki prowadzą dzienny tryb życia, więc nie przeszkadzają nam podczas snu. Za to nad ranem, zwłaszcza gdy usłyszą któregoś z domowników, mogą trochę pohałasować wydając głośne piszczące dźwięki. Nasze świnki silnie reagują na otwieranie lodówki i szelest siatek foliowych. Są one zwierzętami płochliwymi: należy unikać gwałtownych ruchów. W poczuciu zagrożenia zwierze chowa się, jeżeli ma kryjówkę lub pozostaje w bezruchu. Świnki są bardzo miłe w dotyku. Z pozoru wyglądają na powolne i ociężałe, ale potrafią być naprawdę szybkie. Mało tego, potrafią markować kierunek biegu poprzez wykonywanie gwałtownych zwrotów, nawet o 180°. Ważne jest, aby od czasu do czasu przyjrzeć się milusińskim z bliska. Mam tu na myśli futro, pazury, nos i uszy. Jednej z naszych świnek kiedyś pojawił się na nosie strup. Wyglądało to jak otarcie lub skaleczenie. Okazało się, po wizycie u weterynarza, że jest to objaw niedoboru witaminy C. Ważnym jest więc zapewnienie świnkom odpowiedniej diety, bogatej w tą i inne witaminy. Najlepszym sposobem na uzupełnienie niedoboru witaminy C jest podawanie jej świnkom codziennie w formie płynnej. W tym celu zaopatrujemy się w najbliższej aptece w glukozę, strzykawkę i witaminę w postaci płynnej. Naciągamy do strzykawki 1 cm glukozy, dodajemy kilka kropel witaminy i podajemy śwince do pyszczka poprzez powolne wyciskanie roztworu. Słodki smak glukozy daje nam gwarancję, że świnka chętnie, a nawet łapczywie, wypije lek. Można to zobaczyć na jednym z poniższych zdjęć.
Podsumowując, świnki morskie są w utrzymaniu niedrogie i jeżeli będziemy im poświęcać minimum czasu, to nie będą uciążliwe dla domowników.
Poniżej przedstawiam kilka fotek naszej trzódki. Czyż nie są urocze?...
świnki morskieświnki morskie świnki morskieświnki morskie świnki morskieświnki morskie świnki morskieświnki morskie świnki morskieświnki morskie świnki morskie
świnki morskie



Żywienie
czyli jedzenie dla świnki...
Problemów żywieniowych z naszym zwierzątkiem mieć nie powinniśmy. O ile dopisuje śwince zdrowie, będzie pochłaniać wszystko to, co dostanie, o ile tylko będzie to dla niej zjadliwe.
Podstawowym pokarmem naszego pupila powinna być sucha pasza dla świnek, którą bez problemu dostaniemy w każdym sklepie zoologicznym, czy supermarkecie. Do wyboru jest wiele różnych odmian pokarmu, który oferuje wielu producentów. Na co się zdecydujemy zależy tylko od naszego gustu. Dobry pomysłem jest kupowanie produktów sezonowych, a więc takich, które w zależności od pory roku mają inny skład. Dodatkami do suchej paszy powinny być np. kolby dostępne w różnych smakach, biszkopty, czy też inne gryzaczki i smakołyki dla gryzoni. Uzupełnieniem suchego pożywienia powinno być oczywiście siano, którym możemy też wyłożyć dno klatki (poza ściółką). Kupując suche pożywienie kierujmy się przede wszystkim jakością. Sprawdźmy więc datę przydatności do spożycia, a także sprawdźmy czy pożywienie nie jest zawilgocone, czy też stęchłe.
Poza suchą karmą, śwince powinniśmy również podawać świeże produkty. Chodzi tu przede wszystkim o zieleninę, ale także o owoce i warzywa. Śwince najlepiej podawać świeżo zerwaną trawę oraz takie zioła jak: mniszek pospolity, babka lancetowata, babka zwyczajna, mlecz zwyczajny, perz właściwy, czy groch polny. Można także urozmaicić jadłospis takimi roślinami jak: koniczyna, wyka, czy lucerna. Pamiętajmy tylko, aby zebrana trawa nie był mokra i aby nie zbierać jej przy ulicy, czy przy blokach, ponieważ takie pożywienie jest zanieczyszczone spalinami i odchodami psów. Po świeżą zieleninę najlepiej udać się za miasto, na pole, co do którego jesteśmy pewni, że nie jest opryskiwane pestycydami. Świeża trawa to na pewno gratka dla naszego pupila, starajmy się jednak wydzielać mu porcje zieleniny. W nadmiarze może prowadzić do niebezpiecznych wzdęć.
Dużą wartość odżywczą mają także warzywa i owoce. Zwierzęta zjadają w zasadzie całe warzywa i owoce, włącznie z liśćmi. Do diety warto więc włączyć marchew, buraki, pietruszkę, brukiew, kapustę, sałatę, szpinak, por, seler, a także młode pędy malin, jeżyn, porzeczek, a także gałązki akacji, brzozy, klonu, lipy osiki, topoli, morwy i innych drzew owocowych. Wszystko oczywiście umyjmy przed podaniem i w razie potrzeby obierzmy ze skórki.
Nie powinniśmy się w zasadzie przejmować, że przypadkiem w zerwanej trawie znalazły się rośliny, które świnka zjeść nie powinna. Z reguły zwierzęta te wiedzą instynktownie co im może zaszkodzić, lepiej jednak nie kusić losu i jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości, lepiej zrezygnujmy z podawania danej rośliny naszemu pupilowi.
Świnki morskie jedzą w zasadzie wszystko, ale oczywiście zdarza się, że jedne osobniki lubią to, co innym raczej nie odpowiada. Jest jednak sposób, aby nakłonić nasze zwierzątko do zjedzenia tego, co powinno. Gdy np. nasz pupil nie lubi marchwi, która jest dla niego wartościowa, podawajmy mu tylko ją przez kilka. Oczywiście powinniśmy codziennie zmienić porcję marchwi, ale nie podawajmy przez ten czas innego pożywienia poza suchą karmą. Po pewnym czasie świnka na pewno zainteresuje się jedynym pożywieniem w klatce i niejako z głodu spożyje przygotowany przez nas pokarm.

Choroby
czyli świnka u lekarza...
Każda świnka może kiedyś zachorować. Przyczyny mogą być różne. Starajmy się w miarę często obserwować naszego pupila, a gdy zauważymy jakieś nieprawidłowości w jego zachowaniu, od razu starajmy się poznać jego przyczyny. W większości przypadków powinniśmy niezwłocznie skontaktować się z lekarzem weterynarii. Wizyta w gabinecie nie jest droga, a zyskujemy za to pewność, że choroba zostanie właściwie zdiagnozowana i zostanie podjęte właściwe leczenie.

Niestety lekarzem nie jestem, moja wiedza medyczna jest raczej uboga i na szczęście z chorymi świnkami morskimi nie miałem za bardzo do czynienia, dlatego pozwoliłem sobie posłużyć się informacjami jakie znalazłem, które pozwolą na samodzielne postawienie wstępnej diagnozy.
Na początek podstawowe dane biologiczne:
- temperatura ciała: 37,8-39,5°C,
- tętno: 130-190
- czas trawienia: ok. 8 godzin
- pojemność żołądka: ok. 8,5 ml
A teraz kilka informacji na temat najczęściej występujących chorób świnek:
Zaparcia
Najczęstszą przyczyną jest zbyt sucha dieta. Leczenie polega przede wszystkim na zmianie diety na bardziej soczystą. Należy podawać więcej zielonki, owoców. Pokarm suchy (np. płatki czy ziarna) wskazane jest moczyć w mleku.
Biegunki
Przyczyną rozrzedzonego i cuchnącego kału może być niewłaściwe żywienie, zatrucie lub rozpoczynająca się choroba bakteryjna. Doraźnym środkiem przeciwbiegunkowym jest węgiel. Przez kilka dni dietę świnki musimy przestawić na bardziej suchą. Przy wystąpieniu gorączki podajemy antybiotyki (skontaktujmy się wtedy z weterynarzem).
Niedobór witamin
Niedobór witaminy C powoduje puchnięcie i krwawienie dziąseł. Występuje dość często u świnek morskich, gdyż niektórzy hodowcy nie wiedzą o tym, że zwierzęta te nie syntetyzują w organizmie kwasu askorbinowego i należy podawać im dodatkowo preparaty zawierające właśnie witaminę C. Niedobór witamin B i A - doprowadza do porażenia i niedowładów. Przyczyną jest zbyt mało urozmaicone żywienie.
Koprostaza
Choroba ta wywołana jest zaburzeniami przewodnictwa nerwowego. W prostnicy gromadzi się cuchnący, często czerwony kał, odbyt pozostaje rozwarty a przy zmianie pozycji zwierzęcia czuje się kwaśną, śmierdzącą woń. Leczenie polega na podawaniu oleju parafinowego - 10 kropelek 2 razy dziennie, przepłukiwaniu prostaty roztworem nadmanganianu potasu. Dodatkowo podaje się witaminy z grupy B i preparaty bakteriostatyczne. Leczenie jest długotrwałe. Powinniśmy skonsultować się z weterynarzem.
Zapalenie mięśni
Objawy - zaburzenia motoryczne tylnych kończyn. Zwierzę powłóczy jedną lub dwoma nogami. W czasie badania odruchów bólowych stwierdza się prawidłowe odruchy rdzeniowe, co pozwala nam w diagnozie wykluczyć niedowład. Przy zapaleniu mięśni możemy wyczuć zgrubienie w podudziach. Leczenie polega na stosowaniu masaży i środków rozgrzewających. Również powinniśmy poradzić się weterynarza.
Zapalenie oczodołu
Objawia się wysunięciem gałki ocznej. Jest to schorzenie trudno wyleczalne, nie powodujące jednak dyskomfortu ani bólu u zwierzęcia. Stosujemy leki przeciwzapalne glikosterydowe podawane przez okres 7 dni. Przy braku poprawy należy zaniechać dalszego leczenia. Skonsultujmy się z lekarzem.
Paraliż
Chorobę wywołuje wirus. Objawy - podwyższona temperatura ciała, spadek napięcia mięśniowego. W drugim etapie choroby dochodzi do spadku ciepłoty ciała i porażenia. Śmierć następuje po 8-14 dniach. Uśpijmy świnkę, aby zmniejszyć jej cierpienia.
Zapalenie płuc
Wywołane jest przez wirusy lub bakterie. Objawy - utrata apetytu, nastroszona sierść, bardzo dokuczliwy kaszel. Leczenie polega na podawaniu tetracykliny oraz lakcidu. Choremu zwierzęciu należy zapewnić wyższą temperaturę otoczenia - min. 22°C. W czasie choroby stosujemy dokarmianie przymusowe. Rokowanie - w przypadku dorosłych zwierząt - pomyślne. Skontaktujmy się z weterynarzem.
Pasożyty zewnętrzne
Są nimi w przypadku świnek pchły lub wszoły. Po stwierdzeniu obecności pasożytów w futerku świnki, przenosimy ją na chwilę do innego pomieszczenia i w tym czasie dokładnie sprzątamy i dezynfekujemy klatkę. Ściółkę wyrzucamy i wkładamy świeżą. Świnkę posypujemy Pularylem lub Pultoxem trzykrotnie w odstępach 5 dni. Powinniśmy wiedzieć o tym, że wszystkie dostępne nam preparaty działają jedynie na dorosłe formy pasożytów, nie likwidując jaj. Stąd konieczność powtórzenia zabiegu.
Pasożyty wewnętrzne
Mogą to być wiciowce, sporowce, orzęski i korzenionóżki - stosujemy Metronidazol. W przypadku stwierdzenia w kale nicieni lub tasiemca stosujemy Mebenvet jednorazowo w dawce 10 mg/kg ciała. Powinniśmy poradzić się weterynarza.
Bezpłodność
Najczęstsza przyczyna tkwi w niewłaściwym żywieniu. Brak witaminy E w pożywieniu powoduje spadek aktywności płciowej i kłopoty z rozmnażaniem. Należy przez pewien czas podawać świnkom skiełkowaną pszenicę, pąki drzew, sałatę. Również zły stan psychiczny zwierząt może być przyczyną bezpłodności. Zbyt duże zagęszczenie klatki, nieprzestrzeganie higieny, brutalne traktowanie - to czynniki wywołujące stres u świnek, a w konsekwencji brak zachowań seksualnych.
Rany
Świnki będące z natury zwierzętami towarzyskimi rzadko okaleczają się wzajemnie. Czasami tylko może dojść do walk samców o samice, których skutkiem są niegroźne rany wymagające odkażania i przemywania nadmanganianem potasu lub wodą utlenioną.
Złamania
Przy złamaniach górnych odcinków kończyn rokowania są bardzo ostrożne. Należy ograniczyć maksymalnie możliwość ruchu świnki. W tym celu umieszczamy ją w bardzo małym pomieszczeniu, bez sprzętu do zabawy, jedynie z karmidełkiem i poidełkiem. Po ok. 10 dniach istnieje możliwość, że dojdzie do zrośnięcia się kości. W przypadku złamań dolnych części kończyn, zakładamy opatrunek gipsowy na okres ok. 8-10 dni, dlatego powinniśmy skontaktować się z lekarzem weterynarzem.
Zapalenie mózgu
Objawami są zaburzenia równowagi, nieprawidłowe trzymanie głowy, gorączka. Rokowania są niepomyślne. Należy zwierzę uśpić, w celu skrócenia jego cierpień.
Źródło: Ewa Zbonikowska - "Świnka morska"
 
Tabela powstała na podstawie diagnozy postawionej przez weterynarzy na podstawie objawów. Tabelka nie powinna jednak zastąpić wizyty u weterynarza, gdyż tylko on może postawić ostateczną diagnozę! Tabelka ma jedynie pomóc w postawieniu wstępnej diagnozy i zasugerować postępowanie z chorą świnką, aby ulżyć jej w cierpieniach do czasu skontaktowania się z weterynarzem.


  • Długość ciała: 22–35 cm
  • Długość ogona: brak ogona
  • Temperatura ciała: 37,4–39,5 °C
  • Masa ciała: samica około 800 gramów, samiec około 1200 g
  • Długość ciąży: ok. 64–69 dni
  • Liczba młodych: 1–4 (zdarzają się liczniejsze mioty)
  • Długość życia: około 7-9 lat.
  •  
  •  

OBJAWY DIAGNOZA (przypuszczenie) POSTĘPOWANIE
1. Świnka dużo pije, więcej niż zwykle (to czasem pierwszy objaw, choroby, nie lekceważcie go!)
2. Siedzi osowiała, skulona, nie chce się bawić,
3. Mniej je (albo nie je wcale),
4. Ciężko oddycha,
5. Może kichać (albo może się pojawić wydzielina z nosa),
6. Może kaszleć (albo mieć chrapliwy oddech),
7. Czasem świnki podczas choroby „matowieją”; przestaje im się błyszczeć sierść.
ZAPALENIE OSKRZELI Można zwierzaczkowi doraźnie pomóc, stawiając obok klatki nawilżacz powietrza, albo po prostu kubek z zaparzonym „Septosanem” (taka mieszanka ziołowa w saszetkach, do kupienia w aptekach), włożyć do klatki butelkę z gorącą wodą owiniętą w ręcznik, żeby zapobiec poparzeniu.

W MIARĘ MOŻLIWOŚCI -
NATYCHMIAST DO WETA – NIELECZONE, ZANIEDBANE ZAPALENIE OSKRZELI MOŻE PRZEJŚĆ W ZAPALENIE PŁUC, KTÓRE DŁUŻEJ I GORZEJ SIĘ LECZY!
TU POMOŻE TYLKO ANTYBIOTYK!
1. Świnka dużo pije, dużo więcej niż zazwyczaj,
2. Siedzi osowiała, skulona, nie chce się bawić, czasem nawet trzęsie się z zimna,
3. Przestała jeść (bo tak jak chory człowiek, nie czuje smaku, zapachu, ma zatkany nos i boli ją gardło, ma problemy z odkrztuszaniem wydzieliny), prawdopodobnie lekarz zaleci karmienie na siłę jakąś papką,
4. Ciężko oddycha,
5. Może kichać (albo może się pojawić wydzielina z nosa),
6. Może kaszleć (albo mieć chrapliwy oddech),
7. Czasem świnki podczas choroby „matowieją”; przestaje im się błyszczeć sierść,
8. Weź zwierzątko na ręce, wsuń obydwie dłonie pod brzuch i poczuj jak oddycha – jeśli z wysiłkiem, ciężko, masz wrażenie „przelewania” się czegoś pod żebrami, natychmiast zabierz świnkę do DOBREGO weterynarza.
ZAPALENIE PŁUC Można ulżyć nieco śwince, stawiając obok klatki nawilżacz powietrza albo kubek z zaparzonym „Septosanem” (taka mieszanka ziołowa w saszetkach, do kupienia w aptekach), włożyć do klatki butelkę z gorącą wodą (albo termofor) owiniętą w ręcznik, żeby zapobiec poparzeniu.

NATYCHMIAST DO WETA – IM SZYBCIEJ, TYM LEPIEJ, WTEDY ROKOWANIA SĄ POMYŚLNIEJSZE, IM ŚWINKA MŁODSZA, TYM MA WIĘKSZE SZANSE (tak jak w przypadku ludzi).
TU POMOŻE TYLKO DOBRY WETERYNARZ I PODANY PRZEZ NIEGO ANTYBIOTYK!
1. Świnka nadmiernie się drapie,
2. Obejrzyj jej sierść – małe „okruszki”, podobne do drobnego łupieżu.
KURZA WESZ Zabierz świnkę do weterynarza – trzeba będzie prawdopodobnie posypywać zwierzątko specjalną zasypką przeciw pasożytom skóry i wyczesywać twardą szczotką.
1. Świnka nadmiernie się drapie,
2. Sprawdź, czy w sierści nie ma na skórze strupków, jeśli są, ale bez krwi, a sierść wygląda jak popalona lokówką, łamie się i jest zmierzwiona, przestała błyszczeć, widać łyse miejsca (zwykle na szyi w okolicach uszu)
ALERGIA Poobserwować od czego może mieć alergię – zwykle uczulają trociny (a ściślej olejki eteryczne z drewna – zwykle z sosny), może uczulać siano (kurz), pyłki traw (!) i ograniczyć kontakt z alergenami.
Czasem warto przejść się do weta po maść łagodzącą swędzenie i pokazać mu zwierzątko.
1. Świnka ma jakby białe „odbarwienia” na gałce ocznej, zwykle przy krawędzi powieki; z czasem „odbarwienie” może się rozlać na większą powierzchnię gałki ocznej. WIRUSOWE ZAPALENIE ROGÓWKI Pojawia się zwykle przy spadku odporności – zwykle na wiosnę, albo na jesieni, dobrze to pokazać weterynarzowi, leczenie polega zwykle na podawaniu środków wzmacniających odporność.
1. Świnka nie je (a właściwie biegnie do jedzenia, ale nie je, próbuje gryźć, ale nie odgryza kawałków, nie je nawet miękkich rzeczy),
2. Szybko chudnie, słabnie
3. Obejrzyj jej siekacze – może je krzywo ścierać siekacze, albo są one przerośnięte.
PRZEROST ZĘBÓW TRZONOWYCH DO LEKARZA!
Siekacze przerastają zwykle dlatego, że coś się dzieje niedobrego z trzonowcami – lub w ogóle w „buzi” świnki – może to być tzw. mostek z trzonowców, może być ropień zębowy, może być źle gojąca się rana od wewnętrznej strony policzka, złamanie podniebienia, itp., przyczyn może być wiele.
Karmienie na siłę – tylko doraźnie! Musisz zabrać świnkę do weterynarza – cięcie siekaczy i trzonowców jest drastyczne, ale konieczne! Inaczej grozi zwierzątku śmierć głodowa. Cięcie zębów pod narkozą jest na pewno mniejszym stresem dla świnek, ale wybór należy zwykle do lekarza.
Zwykle po takim zabiegu zwierzaczki zaczynają same jeść po jakiś czasie, ale czasem jest konieczne „nauczenie” ich znowu jedzenia.

1 komentarz: